W dniach 26 listopada – 2 grudnia 2023 r., w Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu odbył się I Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Karola Lipińskiego. W konkursie wzięło udział 20 uczestników z następujących krajów: Polska, Korea Południowa, Tajwan, Japonia, Stany Zjednoczone, Chiny. Zachęcamy do zapoznania się z sylwetkami uczestników. 


Konkurs był organizowany w ramach obchodów Jubileuszu 75-lecia Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, które zostały objęte Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Warsztaty recenzenckie - sesja poranna (29.11.2023)

Coraz wyższy poziom

W środowy poranek wysłuchaliśmy pierwszych pięciu uczestników, którzy zakwalifikowali się do II etapu przesłuchań I Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Karola Lipińskiego organizowanego przez naszą Akademię. Dzisiejsze wykonania potwierdziły, że poziom jest bardzo wysoki, a grono skrzypków wyselekcjonowane.

Jako pierwszy zaprezentował się Hee Jin (Jimmy) Park. Wysłuchaliśmy I część (Allegro Aperto) Koncertu skrzypcowego A-dur KV 219 Wolfganga Amadeusa Mozarta, Sonatę c-moll op. 30 nr 2 Ludwiga van Beethovena oraz Sonatę D-dur na skrzypce solo op. 27 nr 3 Eugène’a Ysaÿe’a. W Allegro Aperto uwagę zwróciło konsekwentne prowadzenie frazy oraz skontrastowanie barwy brzmienia – w odcinku mollowym stała się ona znacząco ciemniejsza względem części durowej. Oryginalnością zaskoczyła wirtuozowska kadencja. W interpretacji kompozycji Beethovena, szczególnie zauważalna okazała się współpraca solisty z pianistką – doskonale wiedział, kiedy przewodzi, a kiedy głos należy oddać partii fortepianu. W Sonacie Ysaÿe’a dysponował pewnym, otwartym dźwiękiem, przez co interpretacja sprawiła wrażenie misternie przemyślanej.

Milena Pioruńska rozpoczęła swój występ od wykonania I części Koncertu skrzypcowego G-dur KV 216 Mozarta. Artystka wykazała się wysoką dbałością o artykulację i sprawnie operowała zmianami dynamicznymi, nadając tok muzycznej narracji. W Introdukcji i Rondzie capriccioso op. 28 Camille’a Saint-Saënsa, Pioruńska zaprezentowała się odważnie i energicznie w refrenach, zaś delikatnie i śpiewnie w kantylenowych kupletach. Następnie skrzypaczka wykonała Sonatę d-moll na skrzypce i fortepian op. 9 Karola Szymanowskiego. Ogromne wrażenie wywarła szczególnie dzięki fantastycznie zrealizowanym zmianom artykulacyjnym – klarownym i pełnym wyrazu pizzicatem w drugiej części oraz szorstkim i metalicznym sul ponticello w części trzeciej.

W Sonacie d-moll na skrzypce i fortepian op. 9 Karola Szymanowskiego Karolina Podorska wykazała się świetną umiejętnością kontroli barwy. Jednym z najlepszych momentów było zakończenie I części, które płynnie wprowadzało w nastrój kolejnego ustępu budując pewną spójność wyrazową. Wyróżniły się także kantylenowe fragmenty części trzeciej, które Podorska wykonała z ogromnym stoicyzmem, bez przesadnej egzaltacji. Równie interesująco zaprezentowała się w I części (Allegro) z Koncertu skrzypcowego D-dur KV 218 Wolfganga Amadeusa Mozarta. W kadencji wyraźnie widać było pewność siebie i muzykalność młodej skrzypaczki, zdawało się, jakby wręcz „bawiła się” muzyką. Najbardziej jednak widoczne było to w Polonezie A-dur op. 21 Henryka Wieniawskiego, którego wybrała na zakończenie swojego występu. Zaproponowana przez Podorską interpretacja była kwintesencją współcześnie rozumianego stylu brillant. Szczególną uwagę przykuły fragmenty sul G, które zostały wykonane dźwięcznie i z nienaganną intonacją.

Reika Sato zaprezentowała Sonatę G-dur op. 30 nr 8 Ludwiga van Beethovena. Znajomość materiału muzycznego udowodniła śpiewnym prowadzeniem frazy, jednak miejscami w jej grze zabrakło większego polotu. W kadencji I części (Allegro) Koncertu skrzypcowego D-dur KV 218 Wolfganga Amadeusa Mozarta podkreśliła swoją muzykalność oraz świetną technikę skrzypcową. Etiudę w formie walca op. 52 Camille’a Saint-Saënsa w opracowaniu Eugène’a Ysaÿe’a zaprezentowała na najwyższym poziomie – można było znaleźć tu ciekawe pomysły interpretacyjne czy zastosowanie zróżnicowanej artykulacji. Sato swoim wykonaniem tego utworu zdecydowanie przyciągała uwagę widza.

Jako ostatni przed południem zaprezentował się Steven Song. W jego interpretacji wysłuchaliśmy I części (Allegro Aperto) Koncertu Skrzypcowego A-dur KV 219 Wolfganga Amadeusa Mozarta, w której młody skrzypek popisał się umiejętnościami technicznymi, szczególnie w wieńczącej tę część kadencji. Fantaisie brillante na temat z opery Faust Charlesa Gounoda op. 20 Henryka Wieniawskiego wykonał w wirtuozowski wręcz sposób, szczególnie duże wrażenie wywarł pasażami na samym początku utworu. Jako ostatnią wykonał Sonatę skrzypcową Es-dur op. 18 Richarda Straussa, w której zaimponował szczególnie ciepłą barwą dźwięku oraz logicznym prowadzeniem frazy. Za mały minus można by uznać słaby kontakt Songa z pianistą, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż Straussowska Sonata skrzypcowa to w gruncie rzeczy utwór kameralny. Na szczęście, młody artysta zrekompensował się przemyślaną, mieniącą się charakterami, narracją muzyczną.

Po pierwszej części przesłuchań drugiego etapu już można stwierdzić, iż zadanie Jury będzie jeszcze trudniejsze niż kilka dni temu – poziom uczestników jest coraz bardziej wyrównany. Z niecierpliwością oczekujemy na przesłuchania finałowe.

Natalia Białecka, Agata Dereń, Miłosz Kozak

Warsztaty recenzenckie - sesja popołudniowa (28.11.2023)

W rolach głównych: technika, interpretacja, estradowa swoboda 

 

Ostatnia sesja przesłuchań pierwszego etapu I Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Karola Lipińskiego organizowanego przez naszą Akademię już za nami. O wykonaniach piszą Anastazja Delebarre-Debay, Paulina Zaręba i Miłosz Kozak.

Nie umyka uwadze, że na występ każdego uczestnika składa się wiele elementów – od interpretacji, przez aspekty techniczne aż po prezentację sceniczną. Tym razem każdy z muzyków wyróżniał się w zupełnie innym zakresie, zadziwiając charakterystycznymi aspektami wykonawczymi – my zaś przyjrzymy się niektórym z nich. Podczas popołudniowej tury wtorkowych przesłuchań konkursowych mogliśmy usłyszeć kilka naprawdę interesujących interpretacji. W muzyce Johanna Sebastiana Bacha pojawiły się kontrastujące podejścia do zagadnienia stylu: od inspiracji wykonawstwem historycznie poinformowanym po ujęcie na wskroś romantyczne. Na pierwsze z wspomnianych zdecydował się Michał Krajewski. W jego ujęciu Adagio i Fugi z I Sonaty g-moll BWV 1001 szczególne wrażenie wywarły pierwsze frazy – wykonane bez żadnej, nawet najmniejszej, wibracji, a w dodatku nieskazitelne pod względem intonacji. Z poszanowaniem zasad barokowego wykonawstwa, wyraźnie podkreślał płaszczyzny dynamiczne (zaimponował zwłaszcza pełnym, dźwięcznym piano). Co jednak najważniejsze – prowadził logiczną i spójną narrację. W zupełnie innym kierunku zdecydowała się podążać Youngmin Lee, której interpretacja Ciaconny z II Partity d-moll BWV 1004 miała charakter na wskroś romantyczny. Artystka stosowała m.in. szeroką wibrację, zaś prowadzoną przez nią narrację muzyczną wyróżniał swoisty dramatyzm.

Wśród interpretacji etiud-kaprysów z L’école moderne op. 10 Henryka Wieniawskiego (na umieszczenie których w swoich programach zdecydowali się wszyscy uczestnicy) zainteresowanie wzbudził Piotr Lasota. Skrzypek wykonał siódmy numer ze zbioru – La Cadenza. Słuchając jego wykonania, odnosiło się wrażenie potoczystej narracji. Artysta potrafił przekonać słuchacza, że każdy dźwięk jest częścią większej całości. Uwagę przykuła także Tsai-Wei Tina Lin prezentując kolejny numer ze zbioru – Le Chant du bivouac. Już od pierwszych taktów zachwyciła ona swoim pełnym przestrzeni dźwiękiem, proponując interpretację pełną kontrastów i wyczulenia na barwę. Potrafiła płynnie poruszać się między jasnym, śmiałym brzmieniem, zadziornością i skocznością po niemalże „wyszeptane” sotto voce. Stworzyła tym samym bogatą, mieniącą się barwami i nastrojami interpretację, która nie pozwoliła słuchaczowi na chwilę dekoncentracji, utrzymując go do końca w zainteresowaniu i zaskoczeniu nowymi propozycjami.

Naturalnie, na odbiór konkretnego wykonania ma wpływ nie tylko interpretacja ale i technika wykonawcza. Na tym polu zdecydowanie wyróżnił się Lasota, prezentując w Cianonnie z II Partity d-moll BWV 1004 oraz w La Cadenza bardzo sprawne pasaże oraz czyste i dźwięczne dwudźwięki. Na dużą pochwałę zasługiwała także koordynacja prawej i lewej ręki. Kolejnym uczestnik, który przykuł uwagę techniczną precyzją jest Michał Krajewski. Jego wykonanie etiudy-kaprysu Prelude Wieniawskiego op. 10 nr 6 imponowało techniczną klarownością i czystością części środkowej. Precyzyjność i zwinność pasaży dopełniały kontrastujące akordy w częściach skrajnych, zagrane pełnym dźwiękiem. Precyzyjne wykonanie akordów zachwycało także w wykonaniu Fugi z I Sonaty g-moll BWV 1001 – łamanie wielodźwięków nie zaburzało ukrytej w dziele polifonii, pozwalało na czytelne prowadzenie każdego z głosów.

Niewątpliwie ważnym aspektem wykonania – poza techniką i interpretacją – jest również prezencja sceniczna. Co interesujące, estradową swobodę niektórych uczestników można było nie tylko dostrzec, ale również usłyszeć. Naturalność i estetyka ruchu Michała Krajewskiego oraz jego widoczne skupienie udzielało się publiczności i dopełniało jego występ. Grę uzupełniła dbałość o gest w trakcie zakończenia każdego z utworów, pozostawiająca wrażenie dopracowania każdego możliwego elementu wykonania. Pewnością siebie i charyzmą emanował Piotr Lasota. Jego otwarta postawa ciała podczas wykonania Ciaconny korespondowała z pełnym, osadzonym w strunie dźwiękiem. Z kolei reprezentantki Korei imponowały spokojem i sfokusowaniem na brzmienie. Pomimo miejscowych niedociągnięć czy pomyłek, żaden z uczestników nie stracił opanowania. Zachowując zimną krew zdołali pokazać swoje atuty w wymagających warunkach konkursowych.

Popołudniowa sesja zwieńczyła I etap przesłuchań konkursowych. Po takiej dawce zróżnicowanych wystąpieniach, publiczności nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na werdykt Jury i liczyć, że na liście uczestników II etapu znajdą się ich faworyci – w tym również uczestnicy ostatniej sesji przesłuchań.

 

Anastazja Delebarre-Debay, Paulina Zaręba i Miłosz Kozak

Warsztaty recenzenckie - sesja poranna (28.11.2023)

Rokujące talenty

Podczas wtorkowej, trzeciej tury przesłuchań zaprezentowało się sześciu młodych uczestników. Ich wykonania okazały się zróżnicowane nie tylko pod względem doboru programu, ale również interpretacji.

Rewelacyjny był występ Gai Wilewskiej – w III Sonacie C-dur BWV 1005 Johanna Sebastiana Bacha Adagio sprawiło wrażenie bardzo przemyślanego i wyważonego w wyrazie, zaś w Fudze artystka zaprezentowała pełnię swoich umiejętności i wykazała się ogromną dojrzałością wykonawczą, a także dbałością o jakość wydobywanego dźwięku. Barbara Żołnierczyk w II Sonacie a-moll BWV 1003 emanowała spokojem i gracją, co przełożyło się na perfekcyjne wykonanie ozdobników i flażoletów. Równie zachwycające było zastosowanie przez nią różnic dynamicznych. Jako ostatni w czasie porannych przesłuchań zaprezentował się Yuichiro Haruno, który w swoim wykonaniu I Sonaty g-moll BWV 1001 wykazał się niezwykłą rozwagą i znajomością materiału muzycznego. Adagio wykonał poprawnie stylistycznie, z dbałością o ozdobniki, zaś w Fudze zwrócił uwagę na zróżnicowanie dynamiczne i artykulacyjne materiału muzycznego oraz odpowiednio podkreślone kolejne wejścia tematu. Grał spokojnie i w pełnym skupieniu, co więcej – ciągle udowadniając świetne opanowanie utworu i wiedzy na temat wykonawstwa muzyki epoki baroku.

Swoje kolejne oblicze każdy z uczestników ukazał podczas prezentacji utworów wirtuozowskich. Yuichiro Haruno jako jedyny uczestnik Konkursu zaprezentował Kaprys op. 29 nr 3 Karola Lipińskiego. Wybór Haruno okazał się być trafną decyzją – utwór zagrał rewelacyjnie. Sprostał wymaganiom technicznym, prezentując doskonałe brzmienie i nie zaniedbując przy tym aspektów muzykalności. 

Pozostałych pięciu uczestników zaprezentowało swoje zdolności techniczne w etiudach-kaprysach Henryka Wieniawskiego. Szlachetną wirtuozerię w La Cadenza zaprezentował Wojciech Chmielewski. Z niezwykłą lekkością wykonywał skomplikowane technicznie przebiegi dźwiękowe. Gaja Wilewska w Prélude grała pewnie, pełnym smyczkiem i z niespotykaną precyzją. Barbara Żołnierczyk zaskoczyła zawrotnym tempem La Vélocité, jednak niewątpliwie sprostała rzuconemu przez siebie wyzwaniu.

W Kaprysie nr 10 Paganiniego precyzję wykonywania tryli i dwudźwięków pokazała Julia Grabska. Występ ten charakteryzowały również perliście zagrane przebiegi staccato. Sprawnością techniczną wykazała się Jialin Ding – najmłodsza uczestniczka konkursu – w Kaprysie nr 1, gdzie artykulacja była klarowna, a dźwięk czysty. Gaja Wilewska w Kaprysie nr 7 znów zaprezentowała perfekcyjnie zaintonowane akordy, jednocześnie realizując precyzyjne staccato.

Poranne przesłuchania okazały się być pełne świetnych wykonawców muzyki skrzypcowej. Zróżnicowanie wykonawcze i mnogość pomysłów zaskakiwały wraz z wejściem każdego kolejnego uczestnika na estradę.

Natalia Białecka, Agata Dereń, Ewa Materak

Warsztaty recenzenckie - sesja popołudniowa (27.11.2023)

Galeria indywidualności

Po przerwie wystąpili  czterej uczestnicy pierwszego etapu I Edycji Międzynarodowego Konkursu im. Karola Lipińskiego. Mieliśmy zaszczyt zapoznać się z interpretacjami przygotowanymi przez artystów. Spośród zaprezentowanych wykonań, wyłoniły się cztery zróżnicowane temperamenty. Narastające napięcie spowodowane zróżnicowaniem sposobów gry nie dawało słuchaczom chwili wytchnienia, zarówno przy spokojniejszych jak i rozbujałych emocjonalnie wykonaniach. 

Na początek mieliśmy przyjemność wysłuchać Karoliny Podorskiej. Jako pierwsze, skrzypaczka zaprezentowała Grave i Fugę z II Sonaty a-moll BWV 1003 Johanna Sebastiana Bacha. Wykonanie cechowało się zróżnicowaniem charakteru i mnogością pomysłów. Wyraziste i mocno osadzone prezentowanie tematu fugi ustabilizowało przebieg utworu, pomagając słuchaczowi w zorientowaniu się w skomplikowanej fakturze. Następnie została wykonana etiuda-kaprys Prelude op. 10 nr 6 Henryka Wieniawskiego. Uwagę zwracały liryczne fragmenty, które przepełnione były emocjonalnością i bogatym brzmieniem. Jednakże w trakcie szybkich przebiegów miejscami brakowało precyzji, co artystka skutecznie maskowała swoim  temperamentem i energią, utrzymując tym napięcie i uwagę słuchaczy. Na koniec, w Kaprysie nr 1 op. 1 ze słynnego zbioru Niccolò Paganiniego mogliśmy zaobserwować popis techniki smyczkowej –  szczególnie w precyzyjnych rykoszetach. 

Jako druga wystąpiła Reika Sato. Artystka zaprezentowała niesamowite skupienie i opanowanie, co niemal magnetycznie przyciągało uwagę słuchacza. W trakcie wykonywania I Sonaty g-moll BWV 1001, a dokładnie w fudze, zastosowana została zmiana barwy, która pogłębiała efekt echa zaistniały pomiędzy tematem a odpowiedzią. Cały utwór zachował bardzo poprawny charakter pozostawiający u słuchacza pewien niedosyt dotyczący swobody w muzykowaniu i budowaniu narracji. Metronomiczna prezyja wpłynęła w tym przypadku niekorzystnie na całokształt wykonania. W Kaprysie nr 5 z op. 10 Alla Saltarella Wieniawskiego zabrakło emocjonalnej głębi, nasycenia i wyrazistości, jednak prowadzona płynnie fraza w lirycznych częściach skrajnych spoiła wykonanie. Natomiast w przypadku Kaprysu nr 11 z op. 1 Paganiniego można było usłyszeć niezwykłą lekkość, a główna treść muzyczna niemal „płynęła”. 

Kolejnym uczestnikiem przesłuchań był Steven Song. Już na samym początku można było zauważyć jego indywidualizm artystyczny, powodujący polaryzację odbioru jego wykonania wśród publiki. Wyrazisty dźwięk, precyzyjna artykulacja i umiarkowany ruch sceniczny powodował u widza poczucie jedności w jego stylistyce wykonawczej oraz świadczył o doskonałej znajomości własnego instrumentu.  Niezwykła dbałość o detale była wręcz imponująca – począwszy od wyrazistości i pełni brzmienia w dolnych rejestrach, przez precyzję wibrata, aż po skoki interwałowe  i dwudźwięki. Perspektywiczne myślenie w prowadzeniu narracji  przejawiło się w szeroko zakrojonych frazach i przemyślanych zmianach dynamicznych. Akcenty postawione na początku łamania akordu bardzo klarownie porządkowały przebieg narracji muzycznej, równocześnie nadając jej charakteru. Naturalność i swoboda gry – a co za tym idzie również ekspresji – wpływały nader korzystnie na odbiór wykonania i zniwelowały wszelkie niedoskonałości. 

Pod względem technicznym niemalże perfekcyjny był występ Tanaki Misaki, która zwieńczyła poniedziałkowe przesłuchania w niezwykle efektownym stylu. Podczas całej prezentacji utworów zdawała się być w kołyszącym transie. Jej brzmienie delikatne, ale precyzyjne tworzyło szeroką i wielowymiarową panoramę dźwiękową. Wykonania wybranych przez nią utworów cechowały się niemal jubilerską precyzją, wprawiając słuchaczy w oszołomienie. Kaprys-etiudę Alla Saltarella op. 10 nr 5 Wieniawskiego skrzypaczka rozpoczęła zdecydowanym dźwiękiem i z wyrazistym charakterem. Spośród wszystkich popołudniowych występów to właśnie jej wyróżniało się bezbłędnością i dbałością o detale. 

Popołudniowa sesja przyniosła różnorodność wykonań i temperamentów artystów, do ostatniej chwili utrzymując emocje i zaangażowanie publiki na najwyższym poziomie. Zakończenie pierwszego dnia przesłuchań takim popisem ekspresji, wirtuozerii i opanowania zdecydowanie uruchomiło wyobraźnię słuchaczy, zrodziło wśród niej faworytów.  A to dopiero pierwszy dzień…  

Katarzyna Daszkiewicz, Paulina Zaręba, Anastazja Delebarre-Debay

Warsztaty recenzenckie - sesja poranna (27.11.2023)

Dobry start

Za nami poranna sesja inaugurująca przesłuchania I Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Karola Lipińskiego organizowanego naszą Uczelnię. O wykonawcach i ich interpretacjach piszą Natalia Białecka, Agata Dereń i Miłosz Kozak.

Dzisiejszego poranka wysłuchaliśmy pierwszych pięciu uczestników konkursu. Wszyscy wykazali się imponującą sprawnością techniczną, jednocześnie prezentując rodzaj ekspresji artystycznej, który wyróżnił ich na tle pozostałych wykonawców. W programie znalazły się wyłącznie utwory na skrzypce solo – Johanna Sebastiana Bacha, Niccolò Paganiniego i Henryka Wieniawskiego.

W muzyce Bacha świetnie czuli się Polacy. Igor Makarski, wykonując Ciaconne II Partity d-moll BWV 1004, był w swej grze stonowany, miejscami stanowczy, a jednocześnie niezwykle sugestywny. Wykazał się dużą precyzją i zwinnością w wykonywaniu przebiegów, zachowując jednocześnie swobodę gry. W pierwszym segmencie utworu bardzo ciekawym zabiegiem było wykorzystanie świetnego staccata, które zdecydowanie stało się znakiem rozpoznawczym Makarskiego w I etapie. Odpowiednio dobrane środki wyrazowe (artykulacja, frazowanie itp.) wpłynęły na ciągłość muzycznej narracji. W Grave i FudzeII Sonaty a-moll BWV 1003 doskonale zaprezentowała się Milena Pioruńska. Poprawne stylistycznie wykonanie wzbogacone zostało ogromną dozą muzykalności i odpowiednio dobranej ekspresji. Gra Pioruńskiej sprawiała wrażenie organicznej, prawdziwej. Ciekawej syntezy stylów dokonała Inhee Park w swoim wykonaniu Adagio i Fugi z I Sonaty g-moll BWV 1001 wykorzystując elementy stylistyczne właściwe barokowi (lekka gra smyczkiem, oszczędność wibracji, dynamika płaszczyznowa) i romantyzmowi (osadzenie dźwięku, szersza wibracja, większy dramatyzm itp.).

Wszyscy uczestnicy pierwszej tury przesłuchań zdecydowali się na umieszczenie w swoim repertuarze jednej z etiud-kaprysów z L’école moderne op. 10 Henryka Wieniawskiego. Każdy z wykonawców wybrał jednak inny utwór ze zbioru, naświetlający odmienny aspekt techniki skrzypcowej. Na szczególną uwagę zasługiwało wykonanie Les Arpéges przez Hee Jin Parka. Wybrany przez młodego skrzypka kaprys wydaje się być najbardziej wymagającym pod względem mnogości technik – akordów, przebiegów flażoletowych, pizzicato lewą ręką – spośród wszystkich ujętych w programie konkursu dzieł Wieniawskiego. Artysta w głównej mierze doskonale poradził sobie z flażoletami, które wykonał dźwięcznie i klarownie. Jakością zagranych flażoletów zachwycił także Igor Makarski w kaprysie Le Staccato, w którym niemalże idealnie zagrał każdy, nawet najmniejszy przebieg. Sunjae Ok w La Cadenza wydobył z instrumentu dźwięczne i szlachetne piano. Podobnie urzekające brzmieniem były klarownie wykonywane przezeń dwudźwięki.

Dzisiejszego poranka wybrzmiało także pięć różnych Kaprysów z op. 1 Niccolò Paganiniego. Swoim nieskazitelnym staccatem znowu zachwycił Igor Makarski w Kaprysie nr 1. Selektywność skomplikowanych przebiegów szła w parze z pięknym frazowaniem. Pioruńska, podobnie jak we wcześniejszych jej interpretacjach, wykazała się niezwykłą muzykalnością i dramaturgią muzyczną. Kaprys nr 17 w wykonaniu Inhee Park charakteryzował swoisty dualizm polegający na kontraście zadziornych pasaży i subtelnych kantylen. W Kaprysie nr 24 Hee Jin Park narzucił sobie dość zawrotne tempo, jednak poradził sobie z tym wyzwaniem. Wyróżniła się szczególnie prowadzona przez niego kantylena w dziesiątej wariacji, która wprowadziła potrzebny oddech przed ostatnim ogniwem i szalonym Finale.

Niewątpliwie już teraz przed Jury kilka trudnych decyzji. Poranna sesja przesłuchań pierwszego dnia konkursu była owocna w wiele wyśmienitych wykonań. Każdy z uczestników ukazał przed publicznością i jury własną muzyczną osobowość oraz wybitną sprawność techniczną. Miejmy nadzieję, że tendencja ta utrzyma się do końca tygodnia.

 

Natalia Białecka, Agata Dereń, Miłosz Kozak 

Kontakt

Kontakt:
competition.lipinski@amkl.edu.pl

 

Media społecznościowe organizatora Konkursu:

https://www.facebook.com/AMKLwroc

https://www.instagram.com/akademia.muzyczna.wroclaw/

 

Kierownictwo artystyczne Konkursu sprawuje dr hab. Paweł Jabłczyński, prof. AMKL

Kierownictwo organizacyjne Konkursu sprawuje dr Magdalena Ziarkowska-Kołacka